Skip to main content
Kategoria

Polityka

Budapesztu w Warszawie nie będzie

Miłosz Węgrzyn

Po wyborach parlamentarnych w 2011 roku, prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraził przekonanie, że pomimo kolejnej porażki w starciu z PO, jego partia wkrótce powtórzy sukces Fideszu, dzięki czemu z Polsce ziści się „scenariusz węgierski”. Patrząc jednak, jak diametralnie odmienne są działania zmierzające do realizacji tego celu, w porównaniu do działań podjętych przez Viktora Orbána w latach 2002-2010, trudno brać obecnie powyższe zapowiedzi na poważnie.

Czytaj dalej

Jak sztucznie stworzone samorządy utrudniają życie obywatelowi

Kasper Nowak

Do tej pory pisałem głównie o JOW-ach. Dziś w swoich rozważaniach chcę dotknąć innego problemu, a właściwie koncepcji rozwiązania problemu, który pojawił się w dniu wejścia w życie obecnego podziału administracyjnego. Jak za dotknięciem magicznej różdżki zmieniono liczbę województw z 49 na 16 oraz utworzono powiaty, czyli zbędne twory organizacyjne, nie mające w swoich kompetencjach nic szczególnego. Co więcej, nic, czego nie mogłyby realizować gminy.

Czytaj dalej

Mariusz Max… Liberał

Miłosz Węgrzyn

Jak to czasem pozory mylą… Mariusz Max Kolonko, wieloletni korespondent Telewizji Polskiej w USA, jawił mi się jako dziennikarz budujący swoją markę na charakterystycznym sposobie narracji, opartym o mocno przejaskrawiony amerykański akcent, będący zazwyczaj obiektem kpin i żartów. Poglądy polityczne? Niesprecyzowane, raczej nie uderzające w establishment III RP – tak sobie myślałem.

Czytaj dalej

Manifest Sapera – Jednomandatowe Okręgi Wyborcze

Kasper Nowak

Tak zwana „demokracja” pozwala nam rokrocznie dokonywać wyborów w swego rodzaju plebiscytach popularności. Witryny internetowe, telewizja, prasa i radio zasypują nas notorycznie konkursami, sondażami i plebiscytami. Dla niektórych jest to wspaniała “frajda” wykazania swojej obywatelskiej postawy, dla innych zaś staje się to męczącą codziennością.

Czytaj dalej

Jak „chytra baba” stała się jednoosobowym działem promocji Radomia

Miłosz Węgrzyn

Zawsze sceptycznie podchodziłem do tworzenia przesadnie rozdmuchanych działów promocji przez władze polskich miast. Urzędnicy w nich pracujący organizują przy współudziale wynajętych do tego celu agencji marketingowych i PR-owskich kosztowne kampanie, mające zachęcić inwestorów do ulokowania swojego kapitału, turystów do odwiedzenia, a mieszkańców do aktywnego udziału w różnego rodzaju eventach. Wszystko to zostaje spięte klamrą w postaci jakiegoś chwytliwego sloganu, który ma wyróżniać się na tle pozostałych ośrodków. Prawie nikt w tym całym cukierkowym opakowaniu nie dostrzega, że najlepszą wizytówkę danemu miastu wystawiają sami mieszkańcy oraz samorządowcy nim zarządzający.

Czytaj dalej

O dostępie do broni słów kilka

 Miłosz Węgrzyn

Po masakrze w szkole podstawowej w Newtown, media głównego nurtu zdominowały głosy kwestionujące prawo powszechnego dostępu do broni palnej. Nikt nie ośmielił się wspomnieć, że w stanie Connecticut obowiązują surowe restrykcje co do możliwości posiadania broni w miejscach publicznych, stąd wokół Adama Lanzy nie znalazła się osoba, która byłaby w stanie go powstrzymać przed zastrzeleniem 27 osób. Nikt również nie przywołał kompleksowych badań Johna Lotta i Davida Mustarda, o których wspomniał w swoim artykule w „Najwyższym Czasie” Paweł Lepkowski, wskazujących, „że wskaźnik przestępczości wykazuje wartość o 55 proc. niższą w stanach, które zniosły ograniczenia dostępu do zakupu broni palnej, niż w stanach utrzymujących takie restrykcje”. Ale w sumie taka dysproporcja w tej debacie nie powinna dziwić – argumentacja przeciwników wolności oparta jest nie na empirycznie potwierdzonych faktach, lecz na graniu emocjami opinii publicznej, czemu wczorajsza tragedia służy idealnie.

Czytaj dalej

Zniewolone śmieci

Miłosz Węgrzyn

W kwietniu bieżącego roku zapytałem ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina na spotkaniu w sprawie deregulacji zawodów, czy zdaje sobie sprawę z tego, że proponowane przez niego zmiany nie przysłużą się w wystarczającym stopniu zwiększeniu wolności gospodarczej, ze względu na tworzone przez rząd Donalda Tuska szkodliwe regulacje w innych obszarach ludzkiej aktywności. Jako przykład podałem uchwaloną w lipcu 2011 roku nowelizację ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, likwidującą de facto od lipca 2013 roku wolnorynkową konkurencję w branży zajmującej się wywozem śmieci. Liczyłem, że jeden z nielicznych konserwatywnych liberałów we władzach Platformy Obywatelskiej w jakiś sposób skrytykuje takiego rodzaju zmianę prawa. Niestety, minister Gowin w żaden sposób nie odniósł się do istoty mojego pytania, postanawiając dalej koncentrować się na zachwalaniu swojego pakietu deregulacyjnego, którego forsowanie – spoglądając na kartkę z kalendarza – idzie mu dosyć opornie, głównie z powodu obstrukcyjnych działań ze strony urzędników, koalicyjnego PSL-u, jak również najprzeróżniejszych grup interesu.

Czytaj dalej