Skip to main content

Nie matura, a chęć szczera…

Michał Tkaczyszyn

Jakiś czas temu, w czasie jednych z zajęć, cała moja grupa była, eufemistycznie rzecz ujmując, nienajlepiej do nich przygotowana. Prowadzący skwitował to w oryginalny sposób, zaznaczając, że ze stanem wiedzy z tego dnia jesteśmy gotowi, by ubiegać się mandaty poselskie. – W sejmie też nic nie trzeba umieć – rzekł.

Czytaj dalej

Uwagi o populizmie

Stefan Zimny

Niedawno, podczas dyskusji z jednym z moich kolegów temat zszedł na populizm w polityce. Termin ten jest, jak mi się zdaje, bardzo często i chętnie używany w politycznych dyskusjach. Podczas rzeczonej rozmowy uświadomiłem sobie jednak, ze często jest pojmowany, moim zdaniem, głęboko mylnie. Otóż tenże kolega, człowiek bardzo rozumny, oskarżył pewnego polityka o populizm właśnie. Odparłem, ze tak nazwać akurat go nie można, gdyż populista, aby na to miano „zasłużyć”, powinien spełniać łącznie dwa warunki:

Czytaj dalej

Polskie Haiti

Miłosz Węgrzyn

Przeglądając niedawno swoje “archiwum” ze starymi gazetami, natknąłem się w “Angorze”* na ciekawy artykuł Jakuba Mielnika  o polskich śladach na Haiti – karaibskim państwie, kojarzącym się przeciętnemu Kowalskiemu z tragicznym w skutkach trzęsieniem ziemi z 2010 roku, a kibicom piłkarskim z Mistrzostwami Świata w 1974 roku. Oto jeden z najciekawszych fragmentów:

Czytaj dalej

Kogo obchodzi Syria?

Dominik Balawender

Uniwersal.info

Magazyn Studentów Uniwersytetu Wrocławskiego

wpis gościnny

Kilka miesięcy temu w sieci opublikowano darmową grę, która umożliwia graczowi rozwiązanie konfliktu, który od niemal dwóch lat toczy się w Syrii i pochłonął już ponad 60 tys. ofiar. Twórcy gry postawili sobie za cel wierne oddanie sytuacji politycznej, militarnej i zależności dyplomatycznych (unikając przy tym epatowania krwią) oraz unaocznienie prostego, ale nie dla wszystkich oczywistego faktu – nie istnieje takie rozwiązanie konfliktu, które zadowalałoby wszystkie strony. Twórcy próbowali rozpowszechnić grę za pomocą AppStore, ale włodarze Apple uniemożliwi im to, nie chcąc zapewne psuć swym klientom samopoczucia faktem, że gdzieś na Bliskim Wschodzie trwa wojna domowa. Ta sytuacja doskonale oddaje stosunek świata do konfliktu w Syrii. Widać wyraźnie, że poza samymi Syryjczykami i grupkami działaczy na rzecz praw człowieka ten krwawy konflikt w istocie nikogo nie obchodzi, a mocarstwom nie należy na szybkim jego zakończeniu, bowiem lepsza płonąca, ale znana Syria Asada, niż Syria bez Asada, ale niekoniecznie z wygasłymi pożarami.

Czytaj dalej

Na lewicy pozory mylą bardzo

Michał Tkaczyszyn

Niemal wszystkie środowiska lewicowe, jako panaceum na trwającą hegemonię parlamentarną PO i PiS-u oraz ewentualne dojście Jarosława Kaczyńskiego do władzy, zdefiniowały ich oficjalne połączenie oraz stworzenie pod jednym szyldem szerokiej oferty wyborczej. W związku z tym, nie przestawały w ostatnich tygodniach padać z ust wielu polityków coraz to bardziej patetyczne określenia przewidywanego konsensusu. Słyszeliśmy między innymi o szerokiej platformie poparcia dla lewicowej społeczności czy stworzeniu jak największej przestrzeni do otwartego dyskursu. Wszystko to jednak można traktować jedynie jako marketingowe działania przyciągające zdezorientowanych wyborców, gdyż na lewicy nikomu na zjednoczeniu nie zależy.

Czytaj dalej

Propozycja dla Ryszarda Kalisza

Miłosz Węgrzyn

Ryszard Kalisz, znany szerszej publiczności jako „Rysiek”, chyba minął się z powołaniem. Niczym światowej klasy piłkarz, wymieniający jednym tchem zainteresowane nim kluby, przechwalał się ostatnio, jakie to opcje polityczne chcą go w swoich szeregach. Dzwonili z PO, nagabywali z PSL-u, a i Palikot woła: „Dołącz do nas!”. Parafrazując znanego dziennikarza sportowego Romana Kołtonia, aż chce się zapytać: „A dlaczego nie Prawo i Sprawiedliwość?”.

Czytaj dalej

Mainstream nie pożera własnych dzieci

 Michał Tkaczyszyn

Retoryka niemal wszystkich mediów w Polsce jest dziś jasno sprecyzowana i spójna. Ciekawsze wydaje się więc pytanie o to, w jaki sposób reagują one na głosy sprzeciwu. W szczególności, gdy słowa godzące w ich dotychczasową narrację padają z niezwykle nieoczekiwanych stron.

Czytaj dalej